Archiwum 29 stycznia 2004


sty 29 2004 Poradzcie mi cos !!! ;(
Komentarze: 0

Jak juz pisalam poprzednio olal mnie....na dysce raz tam do mnie podszedl ale nie zatanczyl ani nie gadal dluzej ;(......na poczatku bylam strasznie zla i rozzalona a potem troche mi przeszlo.....pogodzilam sie z tym.....ale jak dzisiaj przyszedl oddac mi ksiazke i tak cos zaczal zagadywac....o malo nie zmieklam....ale moja duma na szczescie wygrala tym razem i moje odpowiedzi byly krotkie i suche (bo nie mam zamiaru udawac ze nic sie nie stalo)...ale jak poszedl to o malo sie nie rozplakalam znowu....bo ja nie chce z nim tak gadac....on jest drugim chlopakiem po Pawle z ktorym mi sie spoko i na luzie gada wiec nie chce z tego rezygnowac....a w dodatku ma "to cos' co sprawilo ze odebralam go nie tylko jako kolege....najbardziej bym chciala zeby on przyznal sie ze zle zrobil , ale on chyba nie zdaje sobie z tego sprawy....chce zrobic tak : jezeli on uzna ze nic sie nie stalo i dalej mi bedzie okazywal jakies uczucia to mu powiem co mi lezy na watrobie,a jesli on uzna ze jednak nie chce nic wiecej oprocz kolezenstwa i bedzie sie zachowywal jak kolega tylko,to ja mu nic nie wspomne i tez bede tylko kolezanka.........Dobry plan?????

monisia_;p : :